facebook

Przeczytaj artykuły o wybranej marce

testy aut nowych
testy aut używanych
Seat » TEST: Seat Toledo Style 1.6 TDI 105 KM - prostota i oszczędność

TEST: Seat Toledo Style 1.6 TDI 105 KM - prostota i oszczędność

Kategoria: Seat|Komentarze: 0|Data: 2015-10-06 12:06:42

Po raz drugi zapoznajemy się z Seatem Toledo, który w obecnym wydaniu jest bratem bliźniakiem Skody Rapid. Pierwsze spotkanie było z autem wyposażonym w motor benzynowy, tym razem jest to diesel 1.6 TDI. Motor trzeba przyznać bardzo nas zaskoczył, przy czym nie chodzi tu o rodzaj zaskoczenia, o którym ostatnio w sferze diesli głośno w mediach. Chodzi o walory czysto użytkowe, które były dla nas dużą niespodzianką: silnik jak na pojemność 1.6 i moc 105 KM okazał się bardzo mocny, wręcz narowisty, zachowując małe spalanie.


Seat Toledo   fot. Agencja10,5

Toledo dla jednych może być bratem ładniejszym, dla drugich brzydszym od Rapida. Skodę na ulicy widać jednak częściej, więc efekt opatrzenia się w przypadku Toledo następuje później. Samochód jest w swojej bryle i detalach bardzo klasyczny, przy czym od Rapida różni się głównie pasem przednim i światłami z tyłu. Nutkę ekstrawagancji zafundowano z przodu pod postacią świateł, które są w całości w testowym Toledo wykonane w technice LED, a wloty powietrza mają strukturę plastrów miodu. Dodatki te dają Toledo nieco smaczku. Ogólnie auto można uznać za ładne, ale też wyraźnie nie chcące za mocno wyróżnić się z tłumu. Trzeba jednak przyznać, że szczególnie w testowym, srebrnym lakierze, prezentuje się dobrze.


Toledo jest bardzo wielofunkcyjne, nieduże na zewnątrz, ogromne w środku

Wnętrze to znów Rapid, zmieniono jedynie zegary, podświetlenie i kształt klamek. Wady i zalety pozostają więc podobne jak w Skodzie: bardzo dużo miejsca, przy czym z tyłu jest go tyle, że zmieściłby się tam chyba cała druga linia metra, a w bagażniku starczyłoby jeszcze miejsca na tabor pociągów. Przestrzeń w tylnej części tego samochodu jest niebywała i ciężko się nadziwić jak konstruktorom udało się to wszystko wyczarować w takim niedużym w sumie nadwoziu. Z wad należy oczywiście wymienić nieco spartańskie boczki drzwi, na których nie ma ani grama obicia innego niż plastik, i ogólną prostotę wnętrza. Oczywiście ta wielu osobom przypadnie do gustu, nie ma też problemów z ergonomią. Koncern i tak poprawił się w tej kwestii, przez cały przód kokpitu ciągnie się listwa ozdobna, która ożywia wnętrze. Skoda na przykład popełniła początkowo ten błąd i nie montowała jej nawet w wysokich wersjach, co krytykowaliśmy. Szybko ten błąd naprawiono. Wyposażenie twardego jeśli chodzi o plastiki wnętrza (na szczęście spasowanie jest dobre) przystaje do obecnych czasów.


W stosunku do Rapida inne są kolor podświetlenia, zegary i klamki

Silniki diesla skonstruowane przez koncern Volkswagena to ostatnio gorący temat. Skupiając się jednak na jego osiągach moc/spalanie trzeba powiedzieć, że to naprawdę oszczędne jednostki napędowe. Pod maską testowego Toledo znalazł się wysokoprężny silnik 1.6 TDI o mocy 105 KM, zestrojony z manualną skrzynią biegów o pięciu przełożeniach. Ten duet spisywał się naprawdę świetnie. 105 koni w zupełności wystarczało do sprawnego przemieszczania się i zapewniało niezłą dynamikę dzięki płynnie i precyzyjnie pracującej skrzyni biegów. Auto wręcz rwało do przodu, dobrze udając silnik przynajmniej 20 koni mocniejszy, przywołując wspomnienia z "kopania w plecy" jakie fundował stary Passat 1.9 Tdi 130.

Pełne LEDy z przodu wyróżniają auto

Ten niewielki diesel okazał się również bardzo oszczędny. Podczas dynamicznej jazdy miejskiej spalanie kształtowało się na poziomie 5,8 litra (katalogowo 5,6), natomiast w trasie bez problemu można było osiągnąć rezultat 3,9l/100km (katalogowo 3,7). Dzięki tak niewielkiemu spalaniu i niskiej masie własnej auta (1185 kg), Toledo mogło pokonać prawie 1400 kilometrów bez tankowania – a to bardzo dobry wynik. Jedyne do czego można by się przyczepić, to kultura pracy zimnego silnika. Zanim diesel osiągnie optymalną temperaturę, do uszu kierowcy i pasażerów dobiegają dość głośne odgłosy jego pracy. Ponadto bardzo szybkie ruszenie spod świateł generuje takiego "kopa", że komfort w tym momencie jest nie do utrzymania. Auto szarpie i rwie niemal podskakując przednią osią na asfalcie. Prawdziwy bulterier.


Subiektywnie silnik kopie do przodu jak stary dobry 1.9 Tdi 130 KM

Toledo – jak przystało na auto koncernu VAG – ma twardo zestrojone zawieszenie. Dodatkowo 17” alufelgi z oponami 215/40 nie wpływają korzystnie na komfort podróży (ale wyglądają efektownie). Mimo tego, że czujemy prawie każdą nierówność, podróż Seatem nie jest męcząca, a auto prowadzi się pewnie i stabilnie. Auto nie ma skłonności do przechylania się na zakrętach, a układ kierowniczy precyzyjnie informuje kierowcę co się dzieje z przednimi kołami. To sprawia, że szybkie pokonywanie zakrętów jest bardzo przyjemne.


Nieodkrywcze wnętrze, za to bardzo poukładane

Aby zostać właścicielem Seata Toledo należy przygotować przynajmniej 50 300 zł – tyle właśnie kosztuje podstawowa wersja Entry z silnikiem 1.2 TSI 90 KM. Jeśli jednak chcemy lepiej wyposażone auto, Toledo oferuje siedem wersji wyposażenia (Entry, Reference, Style, Style Advanced, Style Connect, Style Connect Blue i FR Line) oraz pięć silników do wyboru (trzy jednostki benzynowe o mocach od 90 do 125 KM i dwa diesle – 1.4 TDI 90 KM oraz opisywany przez nas 1.6 TDI). Testowe Toledo Style 1.6 TDI zostało wycenione na 92 648 zł. To zdecydowanie za wysoka kwota, jeśli jednak obejdziemy się bez LED-owych reflektorów, nawigacji, czy 17” felg, cena obniży się do akceptowalnych siedemdziesięciu kilku tysięcy.


Testowe Toledo ma świetne fotele

Podsumowując, Toledo 1.6 TDI to auto, które nie robi takiego pierwszego wrażenia jak niektórzy konkurenci. Jest na to odrobinę zbyt klasyczne w formie, a odpalenie silnika po raz pierwszy na zimno tego wrażenia nie poprawia. Ale z każdym dniem auto do siebie przekonuje. Okazuje się przestronne, pewne i subiektywnie bardzo mocne, a jeśli jeździmy dużo w trasie, to ciężko o oszczędniejsze auto. Bardzo więc spodoba się osobom o klasycznych gustach, ale w testowym egzemplarzu zawsze pozostaje jeszcze jeden element "szpanu" w postaci pełnych LED z przodu, co wciąż jest jeszcze rzadkością również w klasach wyższych. Trzeba jedynie uważnie wybierać wersje, bo niektóre są za drogie.



Toledo nie jest dla chcących, by ich auto powodowało wielkie WOW od pierwszego wejrzenia. Za to z każdym dniem przekonuje do siebie coraz bardziej swoją wszechstronnością.

Plusy:

  • bogate wyposażenie
  • przestronne wnętrze i duży bagażnik
  • bardzo oszczędny silnik
  • duży wybór wersji wyposażenia
  • bardzo dobre przyśpieszenie
  • reflektory LED z przodu
  • ergonomia
  • bardzo dobre fotele testowego pojazdu

Minusy:

  • kultura pracy zimnego silnika
  • cena testowego egzemplarza
  • narowista charakterystyka napędu czasem negatywnie wpływa na komfort
  • bardzo klasyczne wnętrze nie spodoba sie miłośnikom nowinek

Najważniejsze dane techniczne pojazdu:

Seat Toledo Style 1.6 TDI 105 KM

Zespół

Napędowy

Pojemność silnika

1598 cm3

Ilość cylindrów/zaworów ogółem

4 / 16

Moc maksymalna / przy obrotach

105 KM / 4400

Moment maksymalny / przy obrotach

250 Nm / 1500 - 2500

Skrzynia biegów / ilość biegów

Manualna / 5

Napęd / Rodzaj paliwa

Przedni / ON

Osiągi

Sprint 0-100 km/h / V-max (km/h)

10,4 sek. / 190 km/h

Zużycie paliwa: miasto / trasa / mieszane

Zużycie paliwa z testu: miasto / trasa / mieszane*

5,6 / 3,7 / 4,4

5,8 / 3,9 / 4,5

Wymiary

Nadwozia

Rozstaw osi

2589 mm

Długość

4482 mm

Szerokość

1706 mm

Wysokość

1488 mm

Pojemność bagażnika/pojemność zbiornika paliwa

550 l/ 55 l

Rodzaj nadwozia / masa własna

Liftback / 1185kg

Emisja CO2

114 g/km

Ogumienie

215/40 R17

Cena wersji podstawowej

50 300 zł (Entry 1.2 TSI 90 KM)

Cena modelu testowego

92 648 zł (Style 1.6 TDI 105 KM + dodatki)

* Test przeprowadzony w dniach 6 – 10.07.2015 na dystansie 638 km.


Tekst: Marcin Dziekoński i Piotr Zaleski / SA               zdjęcia: Agencja10,5

Pozostałe zdjęcia Seata Toledo:

Zdjęcia:

Komentarze:

Brak komentarzy
Zaloguj się aby dodawać komentarze