facebook

Przeczytaj artykuły o wybranej marce

testy aut nowych
testy aut używanych
Hyundai » ZESTAWIENIE: Zwykłe 4 cylindry w benzynie bez turbo? Jakie nowe auta da się kupić w 2021 roku?

ZESTAWIENIE: Zwykłe 4 cylindry w benzynie bez turbo? Jakie nowe auta da się kupić w 2021 roku?

Kategoria: Hyundai|Komentarze: 0|Data: 2021-02-17 11:52:18
Wyznajesz zasadę, że sprawdzone jest najlepsze, a nie zepsuje się tylko to, czego nie ma? Czyli najchętniej kupisz auto z tradycyjnym, wolnossącym, 4 cylindrowym silnikiem benzynowym? Normalnym, bez turbo, o pojemności wiekszej niż dwa kartoniki soku. Ale czy coś takiego jeszcze wśród nowych aut istnieje? A no istnieje. Znaleźć niełatwo, próżno tego szukać w grupie VW, nie mają tego już też Francuzi. Ale kilka propozyci mamy i warto się nad nimi zastanowić: za kilka lat jako używane będą na pewno bardzo poszukiwanym towarem, a do tego czasu posłużą niezawodnie. 
 
Chcąc tak zwany "normalny" silnik bez turbo, bez 3 cylindrów i z większą pojemnością zwrócić się możemy głównie do propozycji producentów z Azji i Włoch. Będzie ich zapewne coraz mniej, więc nie warto długo zwlekać, tym bardziej, że część z nich - w prawdzie niewielka - dobrze nadają się do LPG, a o to też coraz trudniej. Oto one:

KIA SPORTAGE 1.6 GDI 132KM 

Jeśli chcemy połączenie SUV-a z wolnossącym silnikiem benzynowym na placu boju pozostaje głównie ten samochód, ewentualnie ostatnie egzemplarze ustępującej generacji technicznego kuzyna Hyundaia Tucsona. Silnik 1.6 GDI G4FD w wersji wolnossącej ma kilka ciekawych rozwiązań: zmienne fazy i dwa łańcuchy rozrządu, ale i wtrysk bezpośredni, przez co montaż gazu będzie średnio opłacalnym pomysłem. Niemniej, 4 cylindry, brak turbo i jako taka pojemność powodują, że mamy do czynienia z trwałym motorem. Jednostka generuje ponad 130 KM a Sportage z tym silnikiem wymaga wydania niespełna 82 tysięcy złotych. Patrząc na przykładzie najnowszego Tucsona jeśli za jakiś czas nadejdzie nowa generacja, jej cena zapewne wzrośnie do ponad 100 tysięcy złotych, a silnik zyska turbinę. Okazja ta nie potrwa więc wiecznie.
 
 
Bliźniak ustępującej generacji Tucsona ma ten sam silnik GDI
 
HYUNDAI ELANTRA 1.6 MPI 123 KM (LPG ok)
 
Nie musisz mieć SUVA, wolisz też coś z mniejszym stażem rynkowym? W tej samej cenie można kupić absolutną nowość od Hyundaia. Mowa o kolejnej generacji Elantry, która właśnie wchodzi na salony. Pod maską rodzynek świata klasyki: wolnossące, 4 cylindrowe 1.6. Do tego w katalogu widnieje symbol MPI, co sugeruje (potwierdzimy to jeszcze) zwykły, wielopunktowy wtrysk, co będzie idealną wiadomością dla miłośników LPG. Prezentacja tego auta jest na naszych łamach, ale z najważniejszych faktów przypomnę: auto ma świetny design wnętrza, którego kolor można wybrać w każdej wersji, nawet podstawowej. Podobnie sytuacja wygląda z dopłatą do automaty CVT, co oznacza, że rosłego sedana z automatem kupimy w kwocie poniżej 90 tysięcy złotych. Do tego 5 lat gwarancji.
 
 
Wspaniałe wnętrze i mocna stylistyka, pod maską zaś benzynowa klasyka -i jest do rymu
 
FIAT TIPO 1.4 FIRE 95KM (a także Fiat 500L) (LPG ok)
 
Myśleliście, że fiatowski weteran (mowa o silniku 1.4 Fire)  zniknie z oferty? Wszyscy tak myśleli. Ale okazuje się, że nie! Na stronie Fiata jest informacja, że od lutego taka wersja powinna być znów dostępna obok nowej, litrowej jednostki turbo. Włosi deklarują, że 1.4 16v będzie dostępny w sedanie (55 tysięcy złotych) i w wersji 5d (58 tysięcy złotych). Producent zastrzega, że dokładne dane techniczne opublikuje niebawem (prawdopodobnie mają miejsce drobne modyfikacje). 4 cylindrowa jednostka o mocy 95 KM może nie jest demonem prędkości, ale prostota, niezawodność i ogromna tolerancja gazu spowodują, że tym autem będziecie jeździli przez wiele, wiele lat. Ponadto części do Fiata tradycyjnie kosztują grosze, więc ekonomicznie to będzie bardzo trafiony zakup na lata. P.S. Jeśli by się coś nie udało z przywróceniem tego silnika do oferty Tipo, dostepny z tą jednostką jest cały czas rodzinny crossover-retro-minivan 500L, 
 
 
Które to już logo Fiata? Podobno na dniach silnik 1.4 16 wraca do oferty Tipo
 
TOYOTA COROLLA SEDAN 1.6 VALVEMATIC 132 KM (2020) i 1.5 VALVEMATIC 125 KM (2021) (LPG ok)
 
W cenniku Corolli kombi i hatchbacka próżno szukać czegoś innego niż 1.2 turbo i hybryd, ale chwila poszukiwań i okazuje się, że jest coś jeszcze. Japończycy zdecydowali, że ich stara, sprawdzona jednostka 1.6 przeżyje pod maską sedana. Ale i tu jesteśmy świadkami modyfikacji. Opcje zakupu mamy dwie: model z 2021 roku kosztuje 79 tysięcy złotych, auto rok starsze z wyprzedaży kupimy 10 tysięcy taniej. Wersja wyprzedażowa - starsza - to 1.6 132 KM znane jeszcze z poprzedniego Aurisa: motor doskonale znany i często stosowany z instalacją LPG. Natomiast tegoroczna wersja to modyfikacja o pojemności 1.5 i nieco niższej mocy 125 KM. Toyocie zapewne zależało na zmniejszeniu wartości emisji, więc osłabiła nieco swój motor. Z informacji w katalogu wynika, że wtrysk jest wielopunktowy, więc tolerancja gazu powinna być cechą obecną i w nowej odmianie. Dobrą informacją jest, że obie wersje otrzymamy opcjonalnie z automatem bezstopniowym Multidrive S, co wymaga dopłaty około 8 tysięcy złotych. 
 
 
Smukły projekt Corolli sedan przekonuje, poza hybrydami tylko on oferuje wolnossącą benzynę
 
HONDA HR-V 1.5 i-VTEC 130 KM
 
Propozycja jak na swoje rozmiary dość droga, ale miłośnicy starych Hond aż zacierają ręce: oto mamy pojemność 1.5 i magiczny skrót VTEC, zupełnie jak w starych Civicach z lat 90. Pojazd w wersji wolnossącej oferuje 130 koni mocy. Co ciekawe w USA auto wciąż dostępne jest z dobrze znanym 140 konnym silnikiem 1.8, którego w europejskiej ofercie Hondy niestety już nie ma. Ale trudno, cieszmy się i z 1.5. Model otrzymamy do wyboru w 3 wersjach wyposażenia, cennik otwiera kwota 96 tysięcy złotych, zamyka zaś 123 tysiące złotych (są odmiany jeszcze droższe, ale to już silnik z turbiną). Przynajmniej 114 tysięcy wymaga zakup auto z automatem CVT. 
 
 
Wolnossące 1.5 i-VTEC to ostatnia taka propozycja Hondy na rynku
 
MAZDA 2, Mazda 3, 6...a także CX-3 i CX5: rodzina silników Skyactive X i Skyactive-G
 
To co ciężko znaleźć u konkurencji w Mazdzie jest w zasadzie całą ofertą. Firma ta jest absolutnym dominatorem jeśli chodzi o trzymanie się silników wolnossących o większej pojemności i doprowadzanie ich do perfekcji, dzięki którym najnowsze europejskie normy czystości mogą się - póki co - odspawać. W zasadzie każdy model, nawet nieduże CX-3 (ceny od około 90 tysięcy złotych) dostaniemy z dwulitrowym benzyniakiem. W tym przypadku dość niewysilonym (nieco ponad 120 KM) ale większe modele takie jak sedan 6 czy SUV CX-5 (cena od 118 tysięcy zł.) mają jednostki mocniejsze o mocy ponad 160 KM. Ba, nawet najmniejsza Mazda 2 ma silnik o imponującej pojemności 1.5 (90KM) i tu wreszcie europejska oferta jest podobna do amerykańskiej.  I to wszystko w czasach, gdy nawet wyrośnięta Octavia startuje w cenniku od pojemności 1.0. Jak to możliwe? Mazda stosuje ciekawe patenty z rozbudowanym systemem dolotowym i stosowaniem spalania zarówno samoczynnego jak i iskrowego znanego z diesli. Dlatego na razie udaje się im utrzymać wartości emisyjne w ryzach, bez konieczności ograniczania pojemności. Tak nawiasem mówiąc, w razie czego firma ma też miękkie hybrydy.
 
 
CX-3 i CX-5: podobno wersje w innym kolorze niż wiśniowy i bez "Hołka" są dostępne
 
SUBARU XV 1.6i ( a także Subaru Outback)
 
Subaru ma w ofercie wolnossące silniki typu bokser, więc nie do końca standardowe, ale turbo jak najbardziejbrak. Zwinne auto jakim jest XV jest podobnie jak Mazda CX-3 niewysilone (niecałe 120 KM). Koszt to ponad 24 tysiące euro (ceny w tej walucie są od lat typowe w Subaru) ale standardowo każde XV ma na wyposażeniu zarówno automat jak i napęd na cztery koła. Jest jeszcze Subaru Outback, ale tu wchodzimy już w sporą pojemność 2.5 litra.
 
 
Niewysilony silnik, 4x4 i automat w standardzie
 
MITSUBISHI ASX i OUTLANDER
 
Dwa litry: oto obecna polityka Japończyków jeśli chodzi o te dwa modele. Oba mają swoje lata, ale 150 koni z porządnej pojemności obiecuje długą, bezawaryjną przygodę. ASX kupimy od 79 tysięcy złotych, jeśli chcemy napęd 4x4 albo skrzynię automatyczną, trzeba zbliżyć się do kwoty 100 tysięcy. WIększy Outlander z roku 2020 zaczyna się od 138 tysięcy złotych, a są jeszcze egzemplarze z 2019 w cenie poniżej 120 tysięcy. Wszystkie mają standardowo automat i 4x4. Miłośnicy mocnej hybrydy mają w cenniku jeszcze 2.4 z 2020 roku od 157 tysięcy złotych. 
 
 
Staż na rynku niemały, ale 150 KM z dwóch litrów brzmi jak trzeba 
 
PODSUMOWANIE
Choć czasy gdy każde niemal auto miało w ofercie zwykły silnik 1.6 czy 2.0 mijają, wciąż da się kupić takie auto. Ich ilość maleje, ale na razie wciąż są i za kilka lat będą zapewne bardzo poszukiwane na rynku aut używanych. W razie czego pamiętajmy też, że większość tradycyjnych hybryd takich jak Lexus i Toyota bazuje na wolnossących benzynowych silnikach 4 cylindrowych właśnie. W razie coraz mniejszej ilości propozycji to też jest bardzo dobry pomysł.
 
P.S.
 
Na koniec zapomnijmy na chwilę o rozsądku, pieniądzach i 4 cylindrach. Jeśli ktoś lubi wolnossącą benzynę, 4 cylindry akceptuje dopiero po działaniu matematycznym zwanym mnożeniem razy dwa, cena nie gra wieksze roli, pamiętajcie. W Lexusie wciąz jest wolnossace 5.0 V8 w modelach LC i RC-F. Co jak co, japońskie 464 konie mechaniczne bez turbo też z pewnością posłużą dzielnie. I już na pewno każdy ma dobry humor.
 
 
Wolnossące? Wolnossące ;)
 

Tekst: Marcin Dziekoński    Zdjęcia: Producenci

 

Komentarze:

Brak komentarzy
Zaloguj się aby dodawać komentarze